coś do ubrania

Wiosenno-letni komin

    Pisałam już kilka razy w postach, że jestem w trakcie robienia wiosennego komina. Robiłam w między czasie też inne rzeczy, ale w końcu udało mi się go skończyć. Jest lekki, przewiewny, w sam raz na cieplejsze dni do płaszczyka. Mam w planach podobny w bardziej stonowanych kolorach, ale właśnie chciałam żeby ten był takie wesoły, no i jest.

IMG_0259IMG_0262IMG_0263IMG_0268

I jak Wam się podoba?

Pozdrawiam serdecznie :*

coś do ubrania

Lisi szalik

    No i w końcu mnie też dopadła choroba… Od dwóch dni grypa psuje mi przygotowania przedświąteczne. Nawet za bardzo szydełkować nie miałam siły. Mam nadzieję, że raz dwa dojdę do siebie, bo jutro przecież Wigilia, później święta, a ja mam tyle planów 🙂
    Tym razem pokażę Wam mój szalik „Lis”, który zrobiłam zeszłej zimy. Jest wesoły, ciepły i jedyny w swoim rodzaju- jednym słowem mówiąc (a raczej pisząc) idealny zarówno na mroźną zimę, jak i na zimową jesień, którą mamy obecnie.

DSCF2635DSCF2636

    Nawet mój kochany Borys polubił szalik, bo normalnie nie chce współpracować przed obiektywem 🙂

DSCF2639

    W tym roku jeszcze nie miałam okazji go ubrać, bo nie mam czapki do kompletu, nie wspominając o rękawiczkach. Z tego też powodu wzięłam się do pracy… Efekty pokażę jak sfinalizuję projekt 🙂