coś do ubrania

Kardigan „Sweet Donut”

    Lato w tym roku było wyjątkowo piękne i długie. Udało mi się zrobić sporo cudownych, letnich chust. Teraz witamy jesień z nadzieją, że również obdarzy nas słońcem i piękną pogodą. Tak czy inaczej już trzeba zaopatrzyć się w ciepłe ubrania.
    Z początkiem września zaczęłam dziergać kardigan, żeby mieć nową robótkę na Drutozlot. Wybrałam cudowną nowość u Liloppi- włóczkę Donut (mieszanka: 50% bawełna 10% moher 20% wełna 20% akryl). Bardzo ciekawa i przyjemna w pracy. Na swój kardigan kupiłam dwa motki, żeby nie stresować się, że zabraknie. Teraz z perspektywy czasu, mogę stwierdzić, że starczyłby nawet jeden gdyby go trochę skrócić i zrezygnować z kieszeni.

DSC_0574DSC_0576DSC_0577DSC_0578DSC_0580DSC_0582DSC_0583DSC_0585DSC_0586DSC_0587DSC_0588

    Sweter jest bardzo łatwy do wykonania. Całość zrobiona jest ściegiem francuskim. Wystarczy z próbki obliczyć ile oczek musimy nabrać na tył i na rękawy, z kolei każda linia reglanu to dwa oczka, a każdy przód zaczynamy od jednego oczka. Dalej dodajemy po osiem oczek reglanu w co drugim rzędzie, tak długo, aż uznamy, że szerokość rękawów jest odpowiednia. Jednocześnie dodajemy po jednym oczku na przednich krawędziach, w co piątym okrążeniu, aby rozszerzać przody (robimy to tak długo jak chcemy). Oczka na rękawy odkładamy i kontynuujemy samą część zasadniczą swetra do pożądanej długości i zakańczamy ściągaczem. Rękawy zwężamy (jedno oczko w co 7-8 okrążeniu), kończymy je również ściągaczem. Na całości swetra nabieramy oczka na plisę i ściegiem ściągaczowym robimy ok. 10 rzędów. Na koniec można dodatkowo zrobić kieszenie 🙂 W razie szczegółowych pytań zapraszam do kontaktu prywatnego.
    Dzisiaj kardigan miał swój debiut i muszę stwierdzić, że jest bardzo ciepły- idealny na tą pogodę 🙂

coś do ubrania

Tunika „Inkaskie złoto”

    … to że mam zaczętych kilkanaście robótek i wciąż chęci na rozpoczynanie kolejnych, to już na pewno wiecie. Niemniej jednak raz na jakiś czas staram się kończyć jakiegoś „ufoka”, który leży i leży w koszyku. Właśnie ostatnio udało mi się coś takiego dokonać! ;p
    Ten tuniko-sweter był wyjątkowo pechowy. Z założenia miał być wykonany na podstawie wzoru Dropsa. Miałam już około połowy, a zamiast normalnego swetra wyszło coś w rodzaju worka na ziemniaki- szerokie, sterczące coś. No nic… sprułam. Wiedziałam, że trzeba kombinować samemu, bo wzór dla mnie jest nieodpowiedni. Wprowadziłam pewne modyfikacje i znowu robiłam, robiłam, po czym stwierdziłam, że znowu coś mi nie pasuje (już nawet nie pamiętam co ;p). Zaczęłam trzeci raz i dalej nie jest taki, jak chciałam, ale już mi się podoba, więc zostawiłam. Miał mieć długi rękaw, jednak stwierdziłam, iż bardziej praktyczny dla mnie będzie w takim wydaniu- ubierany na cienką, gładką bluzkę.
    Projekt powstał z włoskiej włóczki (mieszanki wełny i akrylu) z dodatkami błyszczącej nitki. Wyszedł wspaniały, miękki, ciepły, a co najważniejsze nie gryzie. Już niebawem w sklepiku Liloppi pojawi się bardzo podobna włóczka (ta sama grubość), lecz bez błyszczącej nitki pod nazwą Liloppi Pagliaccio 🙂

A tymczasem już niebawem pojawi się nowość Liloppi Pagliaccio. Obserwujcie uważnie!

IMG_0628 (2)IMG_0631IMG_0634 (2)IMG_0641 (2)IMG_0642IMG_0643IMG_0645IMG_0646

    Jak Wam się podoba?

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

coś do ubrania

Kardigan „Pawie oko”

    Urlop, odpoczynek, morze, słońce, plaża… Czego chcieć więcej? Chyba tylko tego, żeby czas leciał wolniej ;p
    Jeszcze przed wyjazdem skończyłam mój niedawni zaczęty kardigan z cudnej włóczki Liloppi Pudding, którą możecie zobaczyć tutaj. Składa się z trzech pojedynczych nitek, które zmieniając kolor w odpowiednich miejscach dają efekt ombre. Ma bardzo oryginalny skład: 30% wełna, 10% moher, 30% akryl oraz 30% poliakryl, który sprawia, że gotowy wyrób jest miękki, puchaty, bardzo ciepły i przyjemny. Według producenta sugerowany rozmiar drutów to 10-12, ale ja uważam, że to stanowczo za duże i używałam 7 mm. Robótka dość szybko przybywała i cieszyła oko 🙂
    Sweterek powstał z jednego niecałego motka całkowicie bez wzoru. Taki kardigan nie musi być dopasowany, także robiłam go bez stresu. Planuję zrobić krótki opis/tutorial jak się za niego zabrać.
    Przyznam, że bardzo się przydaje na wieczornych spacerach brzegiem morza 🙂

IMG_0476IMG_0479IMG_0481IMG_0484IMG_0488IMG_0497IMG_0504 (2)IMG_0505 (2)IMG_0508

    Pokochałam go od pierwszego przymierzenia 🙂 Już wiem, że będzie następny, ale w innym kolorze.
    Tymczasem życzę Wam również odpoczynku i pozdrawiam z uroczego Sopotu :*