podkładki

Sowi kwartet

    Mam na blogu malutkie zaległości, gdyż pokazuję prace z lekkim opóźnieniem… ale dzięki temu zawsze mam coś do pokazania 🙂
    Aktualnie większość czasu „robótkowego” poświęcam drutom, ale szydełko to w końcu moja pierwsza miłość i jemu zawsze pozostanę wierna.
    Kilkanaście dni temu powstały podkładki pod talerze i kubki. Dwie dorodne duże sowy i dwie mniejsze sówki. Z założenia miały być tylko szydełkowe, ale w trakcie pracy wpadłam na pomysł, żeby je podszyć filcem. Dzięki temu są sztywniejsze, lepiej się układają, a zarazem bardziej spełniają swoją funkcję- ochrony stołu przed gorącem 🙂

IMG_2286IMG_2288IMG_2292IMG_2293IMG_2294IMG_2295IMG_2296

    Wieczory coraz dłuższe i zimne…Jestem szczęśliwa, kiedy wrócę po pracy do domu i nie muszę już nigdzie wychodzić, a najszczęśliwsza, gdy mogę zaszyć się w towarzystwie robótki 🙂 A Wy co lubicie robić w jesienno-zimowe dłuuugaśne wieczory?

    Pozdrawiam Was serdecznie :*