szycie

Mobilna pracownia- etno kuferek

    Jak wiecie, uwielbiam szydełkować zawsze, wszędzie i w każdych warunkach. Tam, gdzie można siedzieć, a ma się wolny czas- tam jest odpowiednie miejsce do szydełkowania. Zawsze robótkę i najpotrzebniejsze akcesoria brałam ze sobą w kosmetyczce i nadal to praktykuję, kiedy zabieram „warsztat” do torebki i mam mało miejsca… ale…
   … często lubię popracować na przykład na działce i wtedy nie muszę ograniczać się do małej kosmetyczki, chociażby ze względu na to, że uwielbiam korzystać z mojego kołowrotka, który do niej oczywiście się nie zmieści. Zabierałam więc wszystko do szmacianej torby ;p … kołowrotek obijał się o wszystko, „majtał” pod nogami i mnie irytował. Postanowiłam to zmienić i zaprojektować coś, co będzie pełniło rolę etui z rączką na potrzebne akcesoria.
    Do tego pomysłu skłonił mnie również fakt, że idę do szpitala i będzie mi wygodniej z takim gadżetem. Wymyśliłam formę kuferka o odpowiednich wymiarach. Cały wykonany jest z filcu i obszyty bawełną etno oraz czerwoną, którą uprzednio popikowałam. Dołożyłam dwie przegródki po bokach oraz jedną zapinaną na klapie.
Przyznam szczerze, że trochę bałam się przystąpić do tego projektu… bałam się, że nie wyjdzie mi tak jak chcę, albo co gorsza wcale ;p Ogólnie rzecz ujmując, teraz z perspektywy czasu mogą stwierdzić, iż efekty pracy przerosły moje oczekiwania 🙂 Miałam okazję już od kilku dni testować mój nowy nabytek i jak najbardziej spełnia swoje zadanie.

IMG_1666IMG_1667IMG_1668IMG_1669IMG_1671IMG_1675IMG_1677

   I jak Wam się podoba moja „mobilna pracownia”?

   Tymczasem muszę się z Wami pożegnać na jakiś czas. Mam nadzieję, że nie będzie on długi i jak tylko dojdę do siebie po operacji, to wrócę. Posiadam jeszcze coś zaległego do pokazania, więc nawet jak nic nie wykonam, to z chęcią napiszę post po powrocie do domu.
    Serdecznie Was pozdrawiam 🙂

szycie

Pierwszy patchwork

    Po świętach pokazywałam, jaki wspaniały prezent otrzymałam od swojego męża- akcesoria niezbędne do patchworku. Zawsze mam mnóstwo pomysłów w głowie, tylko brak czasu na ich systematyczną realizację… Musiałam jednak pokazać, że prezent nie był kupiony na darmo, a wręcz przeciwnie- bardzo potrzebny w mojej pracowni.
    Długo nosiłam się z zamiarem uszycia patchworku, niedużego na próbę. Pomocna okazała się publikacja Mollie Potrafi o patchworku właśnie, która nieco usystematyzowała moją wiedzę z tego zakresu. Doskonałą okazją do tego była 18stka mojej kuzynki, dla której szyłam również tulipany.
    Stworzyłam patchworkową poduszkę z haftem maszynowym.

IMG_1526IMG_1527IMG_1528IMG_1529IMG_1530IMG_1531IMG_1532

    Była to również pierwsza praca, w której wykorzystałam swój nowy nabytek- maszyno-hafciarkę Husqvarna Viking 600E. Wspaniały sprzęt! Zajęło mi kilka tygodni, zanim udało mi się namówić męża na taki zakup, ale udało się 🙂

IMG_0421IMG_0422IMG_0423


Pozdrawiam Was serdecznie 🙂

dywaniki

Bajkowy dywanik

    Ostatnio mam pełne ręce roboty. Kilka robótek zaczętych, ale skrupulatnie wszystko kończę. Dzisiaj chciałam zaprezentować Wam mały, ozdobny dywanik zrobiony na podstawie popularnego wzoru. Ma niespełna 70 cm średnicy, a wykonałam go ze sznurka wędliniarskiego. Nieduży nakład finansowy, a efekt bardzo zadowalający. Z racji swoich rozmiarów i koloru pasuje do różnych wnętrz i można go położyć praktycznie w każdym miejscu. Na zdjęciach tego nie widać, ale udało mi się zamówić dwa odcienie wcześniej wspomnianego sznurka, stąd też dywanik naokoło ma troszkę inny odcień, co dokłada mu oryginalności.
    Z pewnością sznurek wędliniarski to nie ta sama jakość, co dobry sznurek bawełniany, ale cena jest zachęcająca. Ten dywanik akurat nie jest dla mnie, ale niewykluczone, że sobie również taki sprawię 🙂

IMG_0404.IMG_0406.IMG_0407.IMG_0409.IMG_0411.IMG_0412.

    Dorzucam jeszcze zdjęcie moich nowych magnetycznych puszek, o których wspominałam w poprzednim poście ;p

IMG_0414..JPG

    Jak zawsze dziękuję za tak liczne odwiedziny :*

    Pozdrawiam :*

moja pracownia

Pikowany organizer

    Żeby ułatwić sobie pracę przy maszynie i mieć wszystko pod ręką, postanowiłam sprawić sobie bawełniany organizer. Poświęciłam dwa wieczory i tak oto powstał pionowy organizer z czterema kieszonkami w odcieniach pudrowego różu i beżu. Nie miałam odpowiedniego, pikowanego materiału na „plecy”, dlatego uszyłam go sama. Z pewnością nie jest równo popikowany, ale mój pierwszy i jestem z niego dumna.

IMG_1425IMG_1420IMG_1421IMG_1423

    Tak wygląda zawieszony w mojej pracowni, Bardzo pomaga, a co najważniejsze cieszy oko i jest estetyczną ozdobą.

IMG_1417

    Oprócz tego, jakiś czas temu dostałam „w spadku” po teściowej starą szafeczkę od maszyny Singer. Była nieco zniszczona, dlatego wcześniej jej nie pokazywałam, ale mój mąż pięknie ją odnowił. Zdarł stary lakier, porył wszystko nowym, wymienił tylną płytę i dorobił dwie półeczki. Dzięki temu mogę wykorzystać ją do przechowywania nici 🙂 Na dniach będę miała również w pracowni magnetyczne pojemniki na drobiazgi, które będą wisiały na tylnej płycie, nie zabierając miejsca na blacie roboczym. Pokażę je przy kolejnej okazji.

IMG_1428IMG_1429IMG_1430

    Już dawno wykonałam również kolorowe igielniki, ale jakoś się nie złożyło, żebym je pokazała, dlatego czynię to dzisiaj przy okazji. Są bardzo wygodne i pomagają mi w pracy. Uwielbiam je ❤

IMG_1431

    Na dzisiaj to już wszystko 🙂 Pozdrowienia :*

szycie

Choinkowe prezenty- fartuszek

    Co roku robimy sobie prezenty. Rodzicom i dziadkom dajemy z mężem różne upominki, których skompletowanie zawsze sprawia mi sporo czasu ;p Prezent musi przecież każdego ucieszyć. Nie mogę przecież na każdą okazję robić prezentów hand made, bo w końcu stracą one swój wyjątkowy charakter.
    Tym razem moja mama otrzymała kilka drobiazgów, w skład których wszedł między innymi piękny fartuch kuchenny. Uszyłam go oczywiście sama, z wcześniej przygotowanego wykroju. Szczerze mówiąc efekt przeszedł moje oczekiwania. Strasznie mi się podoba. Jest to chyba jedna z rzeczy, która wyszła mi bez zarzutów.
    Moja mama często nosi fartuszek, a przecież nikt nie powiedział, że oznacza to brak elegancji, czy stylu ;p Najlepszą recenzją, jaką dostałam były słowa mamy, gdy go otrzymała. Widziałam jej szczery uśmiech- naprawdę była szczęśliwa… a najlepsze jest to, że w pierwszej chwili nie wiedziała, iż jest to mój uszytek. To oznacza tylko jedno- jest równie pięknie odszyty, jak te z profesjonalnych szwalni 🙂 No ale już dość tego chwalenia się (czasem przecież trzeba) ;p czas na zdjęcia.

IMG_0148IMG_0153IMG_0155IMG_0158IMG_0170IMG_0171IMG_0172IMG_0174IMG_0175

    Z kolei mi Gwiazdor przyniósł akcesoria do patchworku oraz książkę „Co za szycie”. Moja pracownia znowu się wzbogaciła! Na zdjęciu nie ma jedynie maty samogojącej, gdyż jest takich rozmiarów, że zabiorę ją spod choinki babci dopiero dzisiaj, bo wszystkiego wczoraj nie dałam rady ;p

IMG_0176

    Tymczasem nastał cudowny czas odpoczynku i relaksu w towarzystwie mojej rodziny, robótki oraz prezentu, który sobie sama sprawiłam chwilę przed świętami- kołowrotka na kordonek 🙂

20151212_142646

    Życzę cudownie spędzonego czasu :*

moja pracownia

Moja pracownia

    Dzisiaj nastał dzień prezentacji mojego miejsca prac twórczych, ze szczególnym uwzględnieniem szycia, bo szydełkowanie odbywa się w różnych okolicznościach ;p Sekretarzyk powstał na moje specjalne zamówienie wg mojego własnego projektu 🙂
    Tak prezentuje się w całej okazałości:

IMG_1406IMG_1408IMG_1409

    Żeby dodać mojej pracowni osobistego charakteru, zrobiłam firaneczki do witrynek. Co prawda nie obyło się bez sensacji, bo w połowie drugiej firanki skończył mi się kordonek. Dokupiłam więc drugi w takim samym kolorze w tej samej pasmanterii… i co się okazało? Odcień nieco inny. Na szczęście nie jest to mocno widoczne, ale gdyby firanki wisiały na oknie, to na pewno by tak nie mogło być ;p

IMG_1407IMG_1410IMG_1412

    No i jeszcze muszę zaprezentować mój sprzęt, który pomaga mi w realizowaniu moich pomysłów 🙂

IMG_1413IMG_1414

    Nie zmieściłam wszystkich swoich zapasów w sekretarzyku, ale są jeszcze obok w szafie 🙂 Tak więc mam bliski dostęp do wszystkiego- włóczek, kordonków, materiałów i wszelkiego rodzaju akcesoriów 🙂

IMG_1411IMG_1415

    Ja jestem nią oczarowana, a jak Wam się podoba? Zdradzę, że pracuje się przy niej bardzo ergonomicznie 🙂
    Pozdrawiam serdecznie :*