szycie

Folkowe legowisko

    Pamiętacie moje legowisko dla Bonda? Pokazywałam je tutaj. Początkowo zaczęłam wtedy szyć inne, z wykroju koła, ale okazało się, że aby wielkość była odpowiednia, koło musiałoby być bardzo duże i zajmowałoby pół pokoju ;p Postanowiłam więc dla Bonda uszyć klasyczne, prostokątne legowisko, a okrągłe dla pieska moich rodziców- Borysa.
    Długo ten projekt czekał na ukończenie, aż w końcu się udało go zrealizować. Na zewnątrz posłanie jest wykonane z bawełnianego materiału, natomiast środek to grubsza tkanina, bardziej odporna na pazurki ;p

IMG_1936IMG_1944IMG_1945IMG_1943

    Oczywiście zanim legowisko powędrowało do swojego właściciela, Bond musiał wypróbować, czy się nadaje (i to nic, że trochę za małe) :):):)

IMG_1940

    Właściciel również zadowolony 🙂

13871713_1261735120537510_512478331_n

    Aktualnie mam ręce pełne roboty, kilka projektów zaczętych, a kolejne w głowie ;p Wczoraj dostałam bawełnianą włóczkę od sponsorów i zaczęłam jeszcze tworzyć kolejne ośmiorniczki 🙂

    Pozdrawiam serdecznie :*

szycie

Nowy domownik, nowe legowisko- Bond

    Dziś nastał ten dzień, kiedy do naszego domu dołączył nowy domownik- Bond. Piesek po przejściach, który sporo czasu błąkał się samotnie po ulicach. Został najpierw tymczasowo przygarnięty przez pewną panią, która mając swoje duże psy, nie mogła go zatrzymać i przekazała malucha pod opiekę Fundacji Zwierzętom Sos. Kiedy zobaczyłam tą rozczochraną mordkę na Facebook’u, wiedziałam, że nie może być inaczej… muszę dać mu dom. Następnego dnia rozpoczęłam procedurę adopcyjną.
    Uświadomiłam sobie, że skoro nowy domownik przybędzie, to koniecznie musi mieć legowisko, ale po co kupować, skoro można uszyć. Niezwłocznie przystąpiłam do pracy. Powstało spore miejsce do odpoczynku z bawełny i milutkiego polarku.

IMG_0262IMG_0263IMG_0264IMG_0265IMG_0268

    Bond od razu po przyjściu zwiedził całe mieszkanie, po czym jak gdyby nigdy nic położył się w swoim legowisku 🙂

IMG_0270IMG_0272

    Jak to mówią „dom bez psa, to jak ogród bez kwiatów” i rzeczywiście coś w tym jest. Ja bym bardziej to powiedzenie uogólniła, a mianowicie dom bez zwierzaków…, bo taką samą miłością jak psa, można obdarzyć nawet małego chomiczka. W końcu rodzaj, ani wielkość się nie liczą.
    Mam również nadzieję, że Bond „dogada się” z Borysem, który mieszka u moich rodziców (prezentowałam go przy okazji kurtki ), a raczej Borys z Bondem, bo to on jest większym ancymonem jak na razie.
    Chciałam Was również zaprosić na event Licytacje dla Szymka, gdzie można kupić wiele wspaniałych rzeczy, a tym samym pomóc choremu chłopcu z Leszna. Dostępnt jest tam również mój bieżnik, który już kiedyś pokazywałam, ale przypomnę.
Zdjęcie1247 (2).jpg

    Dziękuję Wam za tak liczne odwiedziny i pozdrawiam serdecznie.