firanki

Nowa łazienka- nowa firanka

    Chusty, chusty, chusty… ostatnio u mnie bywało trochę monotematycznie, ale to chyba dlatego, że chusty to jedne z tych rzeczy, które lubię robić najbardziej 🙂 Z kolei dzisiaj dla odmiany chciałam pokazać niedawno ukończoną firankę do nowej łazienki.
    Remont piętra naszego domu dobiegł końca, więc teraz przyszedł czas na dodatki. Postanowiłam sobie, że zrobię szydełkowe firanki do łazienki, pracowni i na korytarz. Pierwszy element planu wykonany!!! Zazdrostka powstała z bawełny Cotton Quick Uni od Grundla na podstawie dość popularnego wzoru liści, który musiałam nieco zmodyfikować do swoich potrzeb. Gdyby ktoś był chętny, mogę podzielić się wzorem 🙂

IMG_0598IMG_0600IMG_0601IMG_0603IMG_0604

    Jak Wam się podoba? Mi bardzo, ładnie wpasowała się do wnętrza 🙂
    Pozdrawiam :*

firanki

Efekt kilkumiesięcznej pracy

    Kilka, albo nawet kilkanaście razy wspominałam o tym, że robię dość sporych rozmiarów firany. Cierpliwie czekaliście, choć z komentarzy wiem, iż niektórzy byli ciekawi efektu 🙂 O ile dobrze pamiętam, pracę zaczęłam w październiku, a zakończyłam krótko przed świętami wielkanocnymi, tak więc to ponad pięć miesięcy. Jest to największa robótka, jaką dotychczas wykonałam 🙂
    Firanki są już o nowej właścicielki- Madzi z Włoch i moim zdaniem pięknie prezentują się na jej oknie. Sama zapragnęłam mieć podobne 🙂

CIMG0387CIMG0328CIMG0327CIMG0323CIMG032220160310_102625

    Jestem z nich bardzo dumna. W końcu nie codziennie wykonuje się takie prace.
    A jakie jest Wasze zdanie? 🙂

    Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za tak liczne odwiedziny 🙂

moja pracownia

Moja pracownia

    Dzisiaj nastał dzień prezentacji mojego miejsca prac twórczych, ze szczególnym uwzględnieniem szycia, bo szydełkowanie odbywa się w różnych okolicznościach ;p Sekretarzyk powstał na moje specjalne zamówienie wg mojego własnego projektu 🙂
    Tak prezentuje się w całej okazałości:

IMG_1406IMG_1408IMG_1409

    Żeby dodać mojej pracowni osobistego charakteru, zrobiłam firaneczki do witrynek. Co prawda nie obyło się bez sensacji, bo w połowie drugiej firanki skończył mi się kordonek. Dokupiłam więc drugi w takim samym kolorze w tej samej pasmanterii… i co się okazało? Odcień nieco inny. Na szczęście nie jest to mocno widoczne, ale gdyby firanki wisiały na oknie, to na pewno by tak nie mogło być ;p

IMG_1407IMG_1410IMG_1412

    No i jeszcze muszę zaprezentować mój sprzęt, który pomaga mi w realizowaniu moich pomysłów 🙂

IMG_1413IMG_1414

    Nie zmieściłam wszystkich swoich zapasów w sekretarzyku, ale są jeszcze obok w szafie 🙂 Tak więc mam bliski dostęp do wszystkiego- włóczek, kordonków, materiałów i wszelkiego rodzaju akcesoriów 🙂

IMG_1411IMG_1415

    Ja jestem nią oczarowana, a jak Wam się podoba? Zdradzę, że pracuje się przy niej bardzo ergonomicznie 🙂
    Pozdrawiam serdecznie :*

firanki

Ornamentowa zazdrostka

    Na początku muszę Wam się pochwalić, że dzisiaj zaczęłam szycie w mojej nowej „pracowni”, a dokładniej to siedząc przy sekretarzyku, który zrobił dla mnie mój mąż. Pokażę go dopiero, jak wszystko będzie w nim tak poukładane i przyozdobione jak chcę 🙂 Jednak już teraz jestem bardzo zadowolona i bardzo wygodnie tworzy.
    Dzisiaj pokażę zazdrostkę kuchenną z ornamentami. Taki wzór został wybrany przez zamawiającą i taki został wykonany 🙂 Praca wyszła całkiem fajnie, choć nie obyło się bez perturbacji (czyt. prucia). Ciężko było dopasować motywy w taki sposób, aby powstała pożądana szerokość zazdrostki.

IMG_1337IMG_1339IMG_1345

    Aaaa zapomniałam Wam się jeszcze napisać, że zakupiłam owerlok Singer w Lidlu. Poprzednio miałam owerlok od teściowej Arka Radom, ale jak dla mnie był za bardzo skomplikowany w obsłudze, przede wszystkim w nawlekaniu nici. Natomiast ten nowy to bajka!
Dziękuję za wszystkie odwiedziny.
Pozdrawiam serdecznie

firanki

Skromna i elegancka ozdoba okna

    Ostatnio mam sporo pracy w związku ze zbliżającym się rokiem szkolnym, ale oczywiście czas na moją pasję zawsze znajdę. Tą pracą miałam się pochwalić dopiero na początku września, ale już nie mogłam wytrzymać 🙂
    Chciałam Wam dzisiaj zaprezentować firankę, którą robiłam przez ostatnie półtora miesiąca. Została wykonana na specjalne zamówienie siostry mojej przyjaciółki z kordonka Pyramid. Choć wzór jednolity, to dziergało się bardzo przyjemnie.

IMG_1214

IMG_1215.JPGIMG_1216

    Ja jestem z efektu swojej pracy bardzo zadowolona i mam zapał do tworzenia następnych prac. Aktualnie powstaje bieżniczek na zamówienie koleżanki z pracy.
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na wasze opinie 🙂

firanki

Ananasowa zazdrostka

    W moim mieszkaniu na każdym kroku można spotkać szydełkowe wytwory. Mój mąż bardzo się irytuje, kiedy wszędzie widzi włóczki, kordonki, szydełka, gazety ze wzorami… no i oczywiście serwetki, zawieszki, firanki… cóż tak było, jest i będzie, więc musi przywyknąć ;p
    Mam swoje ukochane zazdrostki, które bądź co bądź już mi się trochę opatrzyły, ale na razie muszą wisieć. Może za jakiś czas zrobię jakieś nowe. Jakiś czas temu pokazywałam również firaneczki, jakie zrobiłam mamie i tylko babcia została ze zwykłymi maszynowymi… aż wstyd mi było, że jeszcze nie ma „porządnych” ;p Z racji, iż niebawem rozpoczyna remont w kuchni, pomyślałam, że to idealna okazja na wykonanie nowej zazdrostki. Długo zastanawiałam się nad wzorem, aż w końcu wybór padł na ananaski 🙂 Jak zawsze dysponuję schematem i chętnie się podzielę, wystarczy tylko zostawić maila w komentarzu.
    Babci podoba się wszystko, więc nie byłam zaskoczona jej zachwytem, jednak nieskromnie się przyznam, że również jestem zadowolona z tej pracy.

IMG_7637IMG_7638IMG_7640IMG_7644IMG_7646IMG_7648

     Czasami słyszę „po co to robisz”, „że też Ci się chce”, „masz za dużo wolnego czasu” itp. Szczerze powiem, że nie rozumiem tego typu komentarzy, bo na przykład nikogo nie dziwi, że ktoś w wolnych chwilach ogląda telewizor, czy czyta książki. Skąd więc zdziwienie szydełkowaniem!? Każdy przecież relaksuje się w inny sposób, a że w moim (naszym) przypadku powstaje jeszcze produkt uboczny, to tym lepiej. Ja szydełkowanie/szycie traktuje nie tylko jako hobby, metodę na zabicie wolnego czasu, ale także, a może przede wszystkim jako terapię. Dzięki temu mogę zapomnieć o wszystkich otaczających mnie problemach, wyłączyć się na chwilę i myśleć tylko o tym, co aktualnie robię. A czym dla Was jest szydełkowanie, czy też inne prace ręczne, gotowanie?
     Pozdrawiam cieplutko 🙂

firanki

Zazdrostka na Dzień Mamy

    Choć Dzień Mamy już dawno za nami, to dopiero dzisiaj pokażę część mojego prezentu (tą robótkową). Mama już dawno zamówiła zazdrostki do kuchni, ale miałam tyle pracy, że brakowało czasu… ale kto jak nie mama jest cierpliwy 🙂 Uznałam, że Dzień Mamy to idealna okazja na spełnienie tego życzenia.
    Miałam już dawno pokazać tą pracę, ale czekałam aż mama zawiesi zazdrostki w oknach. Jednak z racji, że na razie nie wybieram się do domu rodzinnego i nie będę miała okazji zrobić zdjęć, publikuję firaneczki „na płasko”. Zrobione filetem
z białej Maxi 🙂

IMG_0646IMG_0651IMG_0652IMG_0653

    Mamie się bardzo podobają, a Wam?

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze 🙂

    ***

    Tymczasem zapraszam do zabawy „Dopasuj” u Splocika 🙂