coś do ubrania

Chusta „Prima Aprilis”- „CAL’s Shawl”

Pokazywałam już Wam moją chustę „Prima Aprilis” w kształcie trapezu tutaj. Wzór stworzony był na potrzeby zabawy CAL, która trwała od 1 kwietnia i niebawem się kończy 🙂
Podczas tego wyzwania wykonałam kolejną chustę, tym razem w kształcie klasycznego trójkąta. Wzór można wykonać więc na dwa sposoby, dodatkowo określając sobie szerokości poszczególnych części 🙂
Ta „Prima Aprilis” powstała z 1500 m włóczki Stenli Cotton Cake od Liloppi. Przędza ta skradła moje serce 🙂 To 100% bawełna, skręcona i bardzo miła w dotyku. Prace z niej wykonane są więc idealne na wiosnę i lato. Jeśli znacie włóczkę Candy, to jest to jej cieńszy odpowiednik.

IMG_1824IMG_1825IMG_1826IMG_1828IMG_1829IMG_1830IMG_1831IMG_1832IMG_1833IMG_1836IMG_1842IMG_1843IMG_1845

Wzór już do nabycia na https://ficori.com/produkt/chusta-prima-aprilis/ 🙂

Pozdrawiam 🙂

coś do ubrania

Chusta „Kalimba”- „Juicy lime”

Ten trudny dla nas czas obfituje u mnie w wiele nowych prac. Tym razem powstała nowa chusta „Kalimba”. Nazwę otrzymała od ciekawego instrumentu muzycznego, który ma bardzo delikatny dźwięk. Myślę, że wzór też jest elegancki i delikatny, dlatego ta nazwa wydaje mi się odpowiednia.
Chusta powstała z ok. 1600 m włóczki Alize Bella Ombre Batik od Liloppi. Stu procentowa bawełna idealnie nadaje się na wiosenno-letnie wyroby. Użyłam szydełka 4.0 mm i przy wyżej wspomnianym metrażu otrzymałam 210 cm szerokości. Chusta jest mięciutka i wspaniale się układa.

DSC_0403DSC_0405DSC_0408DSC_0409DSC_0410DSC_0411DSC_0414DSC_0415DSC_0416

Wzór niedługo będzie dostępny, a tymczasem będzie poddany testom. Osobiście robię również jeszcze jeden egzemplarz 🙂

coś do ubrania

Chusta „Pure Love”- „Woolfashion”

Dziś chusta wyjątkowa, bo zrobiona w trybie ekspresowym. Nie pamiętam, czy kiedyś robiłam tylko jedną chustę cały czas, nie przeplatając innymi projektami ;p Tym razem tak właśnie było i skończyłam ją w zaledwie 8 dni.
Chusta powstała w ramach testowania wzoru Marleny z „Szydełkiem przy kawie”. Wzór ciekawy, wymagający skupienia i uwagi, a dzięki temu nie monotonny. Robiło się bardzo przyjemnie. Na ten projekt wybrałam motek Liloppi Swing w zestawieniu kolorystycznym, które powstało na Targi Włóczki Woolfashion, które miały się odbyć w marcu w Warszawie. Wydarzenie z wiadomych względów zostało w tym terminie odwołane i przełożone na czerwiec, ale i ten termin z pewnością nie wypali, bo jest to impreza masowa 😦 Tak czy inaczej motek zagospodarowałam bardzo dobrze. Tak mi się bynajmniej wydaje ;p Zużyłam 1600 m i chusta ma 2 m szerokości.
Obecnie można zapisać się na zabawę CAL, podczas której będzie możliwość wykonania tego wzoru 🙂

IMG_1803IMG_1804IMG_1805IMG_1806IMG_1807IMG_1808IMG_1809IMG_1811IMG_1816IMG_1818IMG_1821IMG_1823

Obecnie pracuję nad kolejnymi projektami 😀
Dziękuję za wszystkie Wasze odwiedziny, komentarze i maile :*

Bez kategorii · coś do ubrania

Chusta „Netia”- „Flowering tree”

W tym roku Święta są zupełnie inne. Nic tak naprawdę nie przypomina tej corocznej tradycji i rzeczy, do których jestem przyzwyczajona. Niestety musimy to przetrwać i nie ma sensu rozpamiętywanie.
Niezmienne u mnie jest robótkowanie, tak więc w ostatnich dniach skończyłam chustę „Netia” autorstwa Kala-Art Koronki i Róże, która w marcu była wyzwaniową chustą miesiąca na mojej grupie „Chusty i szale razem dziergane”. Wzór bardzo przyjemny w pracy, nie trzeba liczyć, choć pomylić się mimo wszystko można ;p Splot idealnie nadaje się zarówno na włóczki gładkie, ombre, jak i bardziej melanżowe i pstrokate, ponieważ nie tworzy swoistego wzoru i nic nie zginie przez dobór kolorów.
Do tego projektu wykorzystałam włóczkę Liloppi Molly. Cóż mogę o niej powiedzieć? W motku nie zapowiadała się tak wspaniale, jaka okazała się być w rzeczywistości, choć i w nim wygląda intrygująco. Każdy kolor składa się z jednej jednobarwnej nitki oraz drugiej białej z kolorowymi nopkami, co w połączeniu daje niesamowity efekt. Zużyłam ok. 360 g, czyli niecałe 4 motki, a chusta ma 2 m szerokości. Z pewnością jeszcze nie raz wrócę do tej włóczki, ponieważ chusta już nie jest moja, a tak mi się spodobała, że chciałabym mieć podobną.

IMG_1773IMG_1774IMG_1776IMG_1777IMG_1778IMG_1779IMG_1780IMG_1781IMG_1783IMG_1786IMG_1788IMG_1789IMG_1791

Jak Wy spędzacie Święta? Życzę wesołego drugiego dnia świętowania :*

coś do ubrania

Chusta „Prima Aprilis”- „Funny Holiday”

Dziś 1 kwietnia! Zawsze był to jakiś wyjątkowy, trochę magiczny dla mnie dzień. W tym roku jest raczej zwykły i taki sam jak mój każdy, ale też nie do końca… 🙂 Żeby nie zatracił swojej oryginalności, to właśnie dziś rozpoczęła się moja pierwsza zabawa szydełkowa typu CAL „Prima Aprilis”.
Chustę skończyłam już dość dawno, ale z racji zabawy dopiero dzisiaj pokazują ją w całej okazałości 🙂 Powstała z ok. 1600 m Liloppi Swinga w kolorze „Funny Holiday”. Mierzy ponad 2 m szerokości. Wzór pozwala na wykonanie chusty z dowolnej długości fragmentów i można ją zakończyć w tradycyjnym trójkątnym kształcie, bądź też jako trapez.

IMG_1701IMG_1704IMG_1705IMG_1706IMG_1707IMG_1709IMG_1711IMG_1712IMG_1714IMG_1715IMG_1716IMG_1717IMG_1720

Mam nadzieję, że powstanie sporo pięknych wersji w naszej zabawie 🙂

 

coś do ubrania

Chusta „Fanni”- „A lof of energy”

Czas dla nas trudny. Nigdy nie spodziewałam się, że siedzenie w domu może być aż tak męczące i przytłaczające. W obecnej sytuacji tym bardziej cieszę się, że mam hobby- inny świat, do którego mogę się udać. Jednocześnie współczuję ludziom, którzy nie mają pasji i zainteresowań… muszą być teraz bardzo nieszczęśliwi.

Pomiędzy zdalną pracą, a zdalną nauką dzieci, mam sporo czasu na robótki, który oczywiście staram się w pełni wykorzystywać. Dziś zdjęłam z blokowania moją najnowszą chustę „Fanni”. Wzór piękny, elegancki, „ma to coś”. Zaprojektowała go Wiesia Małkiewicz z fp Tęczowy Kot 🙂 Moja wersja testowa powstała z 1500 m Liloppi Swinga w kolorze A lot of energy i ma 2 m szerokości. Wzór można zakupić u autorki, wpłacając cegiełkę na leczenie kociaków 🙂

IMG_1743IMG_1744IMG_1745IMG_1747IMG_1749IMG_1751IMG_1752IMG_1753IMG_1755IMG_1761IMG_1765IMG_1766IMG_1767IMG_1768

Obecnie pracuję nad nową chustą i swetrem. A jak Wy spędzacie czas w domu? 🙂

coś do ubrania

Chusta „Gold Mine”- „Liquorice Yumyum”

Dziś chciałabym Wam pokazać szczególną chustę. Jej wyjątkowość polega chyba na tym, że nie jest kolorowa jak 99% mojego chustowego dorobku. Właśnie takiego wydania potrzebowałam. Wszak nie zawsze multikolorowe dodatki pasują, choć je lubię najbardziej 🙂

Jeśli miała powstać chusta w kolorach czarni i szarości, musiałam również stworzyć dla niej wzór. Miał on być ciekawy, ale niezbyt różnorodny… no i jest moja „Gold Mine”.
Kombinacja różnorodnych słupków układa się w elegancką przeplatankę.
Na wykonanie mojej chusty zużyłam ok. 1500 m Scheepjes Whirl w kolorze Liquorice Yumyum.

IMG_1652IMG_1654IMG_1655IMG_1658IMG_1660IMG_1661

Niesamowite jest to, że na początku, kiedy pracowałam nad chustą i wzorem nie miała ona nazwy. Dopiero, gdy dostałam propozycję poprowadzenia szydełkowych warsztatów na tegorocznym Drutozjeździe w Zabrzu, wpadłam na pomysł, iż właśnie ten projekt będzie idealny na tą okazję i został nazwany „Gold Mine”. Tak więc wzór na tę właśnie chustę będzie miał swoją premierę 25 kwietnia w Łaźni Łańcuszkowej w Sztolni Królowa Luiza ❤

IMG_1635IMG_1638IMG_1640IMG_1642IMG_1645IMG_1649

Jak Wam się podoba?