ośmiorniczki dla wcześniaków

Ośmiorniczki XXL

    Pamiętacie jeszcze o akcji „Ośmiorniczki dla wcześniaków”? Dawno nie robiłam ośmiorniczek, a to przez to, że bardzo zaostrzyły się wymogi, co do włóczek bawełnianych, które są dość drogie. Poza tym nie mogłabym już naszywać takich ładnych oczu- trzeba je wyszyć tylko za pomocą kropki, czy kreseczki. Mam taka swoją niepisaną zasadę, że nie robię czegoś, co samej mi się nie podoba. Nie stwarza mi to satysfakcji… Niemniej jednak nie wykluczam, że latem podczas urlopu wykonam kilka dla tych bezbronnych maluszków.
    Tymczasem chciałam pokazać jakie ośmiorniczki wykonałam już dawno temu dla pewnych dwóch dziewczynek. Kiedy je robiłam jedna z nich jeszcze była w brzuchu u mamy. Ośmiorniczki są również z wysokogatunkowej włóczki bawełnianej, ale robione z podwójnej nici, dlatego nazwałam je XXL. Obie dziewczynki wcześniakami nie są, dlatego dostały większych przyjaciół.

IMG_2443IMG_2445IMG_2446IMG_2449

    Mała Ewcia pokochała swoją ośmiorniczkę już od pierwszych dni swojego życia 🙂

16667745_1127119990747746_1363884184_o

Malutka rośnie jak na drożdżach, a ośmiorniczka nadal jej towarzyszy i uspokaja. Mama mówi, że dzięki niej dziewczynka przesypia prawie całą noc.18452191_1216654315127646_1139858949_o

    Uwielbiam robić rzeczy dla dzieci, zwłaszcza wtedy, kiedy wiedzę takie widoki. Bardzo się cieszę, że ta maskotka sprawia tej ślicznotce tyle radości. Mam nadzieję, że nadejdzie w końcu taki czas i będę mogła robić również dla mojej pociechy 🙂

    Pozdrawiam serdecznie :*

amigurumi

Misia Klementynka

    Dzień za dniem leci tak szybko, że nie mam czasu nawet się za siebie obejrzeć. W tym tygodniu udało mi się uszyć dwa zamówienia od specjalnych osób (niebawem się pochwalę :p). Teraz pracuję nad kolejną chustą, a nawet dwoma, dawno zaczętą narzutą na sypialniane łóżko, nowym Cal’em, podkładkami sowami pod talerze i kubki… w tle oczywiście ośmiornice, a w głowie sto kolejnych pomysłów… to już chyba choroba 🙂
    Tym razem do pokazania mam szmatko-przytulankę misię Klementynkę. Będzie ona upominkiem dla pewnej małej dziewczynki, która lada chwila przyjdzie na świat. Wykonałam ją z bardzo dobrej gatunkowo i przyjemnej bawełny Grundl Cotton Fun ze sklepu Liloppi. Jak dotąd najczęściej używałam włóczki bawełnianej Camilla i nadal bardzo ją lubię. Cotton Fun jest grubsza i świetnie nadaje się między innymi właśnie na maskotki. Kolory są bardzo ładne, nasycone. Na pewno jeszcze nie raz będę ją wykorzystywać. Żałuję bardzo, że nie można z niej robić ośmiorniczek, bo wyszłyby bardzo „gęste” i ładne.

IMG_2195IMG_2196IMG_2197IMG_2202IMG_2203

    W planach mam zrobienie innych maskotek z książki Zoomigurumi 4, tylko nie wiem kiedy ;p
    Pozdrawiam 🙂

ośmiorniczki dla wcześniaków

Trzynaście wspaniałych

    Minęły już dwa miesiące odkąd biorę udział w akcji „Ośmiorniczki dla wcześniaków”. Robię je w tak zwanym międzyczasie, ale przyznam szczerze, że bardzo wciągają 🙂
    Niedawno zasady akcji nieco uległy zmianie przez polskie dość zawiłe prawo i papierologię. Konieczne było założenie fundacji, a wszyscy robiący muszą być klasycznymi wolontariuszami. Ponadto ośmiorniczki muszą posiadać atest, a żeby ten uzyskać, mogą być robione tylko z bawełny najwyższej jakości. Ów „jakość” posiadają tylko włóczki Luxor, Cotton True Sport, Cottonwood z Fibra Natura, a także Himalaya Denim oraz Safran, Muskat, Loves You 6 z Drops’a i tylko z nich można robić maskotki w ramach akcji. Cóż, trochę to utrudniło prace, gdyż niemożliwe są już na przykład zbiórki włóczek w różnych miejscach. Chciałam taką przeprowadzić w przedszkolu, w którym pracuję, ale ciężko wymagać, żeby osoba chcąca pomóc, zamawiała jeden, czy dwa motki odpowiedniej bawełny przez internet, bo w sklepach stacjonarnych są ciężko dostępne. Musimy wymyślić coś innego 🙂 Tak, czy owak zapotrzebowanie na ośmiorniczki jest i mimo przeciwności chęci wcale nie są mniejsze. Tym bardziej, że szpital w Lesznie, który dotąd nie chciał brać udziału w akcji, powoli się przekonuje 🙂
    Moja kolejna partia trzynastu ośmiorniczek powędrowała w świat, by nieść pomoc i miłość. Tym razem mają wyszyte oczka, ponieważ czas gonił, żeby zdążyć wykorzystać inne bawełniane włóczki, które jeszcze miałam w zasobach, zanim atest zacznie obowiązywać 🙂

IMG_2151IMG_2152IMG_2154IMG_2157

     W zeszły czwartek 1 września odbyło się spotkanie osób szydełkujących i pozytywnie zakręconych z mojego regionu, które przystąpiły do akcji. Spędziłyśmy trzy godziny w przemiłym towarzystwie przy kawie i lodach z szydełkami i drutami w rękach. Miałyśmy okazję się poznać, porozmawiać, a także pochwalić swoimi pracami. Już nie mogę doczekać się kolejnych spotkań 🙂

14100549_330823620599489_7861397034947139921_n14184484_330822167266301_4382764374694820742_n

    Całe stado ośmiornic, które zostały przekazane na spotkanie, w tym moja wspaniała trzynastka.

14117949_330825463932638_4080542567830626068_n.jpg

    … i moje zręczne ręce ;p

14222108_330824227266095_8640232493179125853_n.jpg

    :*

ośmiorniczki dla wcześniaków

Kolejna armia ośmiornic

    Cały czas biorę udział w akcji „Ośmiornice dla wcześniaków”, o której więcej możecie dowiedzieć się u mnie, bądź na facebook’owej grupie o tej samej nazwie. W skrócie przypomnę, że chodzi o wykonywanie szydełkowych ośmiorniczek wg określonego wzoru z włóczki bawełnianej. Są one przeznaczone dla wcześniaków, aby pomagać im już od pierwszych chwil.
    Osobiście w wolnych chwilach pomiędzy innymi projektami, dziergam te małe maskoteczki, które i mnie urzekają 🙂 Oczywiście robię to bezinteresownie, niemniej jednak mam cichą nadzieję, że to dobro, które przekazuję, wróci do mnie w pewnej bardzo ważnej dla mnie postaci.
    Ostatnio powstała kolejna armia siedmiu ośmiorniczek. Poprzednio prezentowane są już w szpitalu Poznań Juraszów, a obecne również niedługo trafią do wcześniaków.

IMG_1963IMG_1964IMG_1965IMG_1967

    Ośmiorniczki powstały z moich zasobów bawełny oraz z motków podarowanych przez Karolinkę z Liloppi.
    Pozdrawiam serdecznie :*

ośmiorniczki dla wcześniaków

Ośmiornice prosto z morza

    W Ustce było bajecznie, pogoda rewelacyjna i ta cudowna atmosfera, która panuje w takich kurortach… żal było wracać, ale cóż poradzić- mus to mus!
    Oczywiście nawet na wyjeździe nie próżnowałam 🙂 Dokończyłam ośmiornice, które otrzymały oczka i uśmiechy. W ten sposób powstała pierwsza siódemka wspaniałych towarzyszy tych trudnych, pierwszych dni, a nawet tygodni. Rzecz jasna nie są to ostatnie maskoteczki, jakie wykonałam w ramach tej akcji. Wszystkie będę systematycznie pokazywać 🙂

IMG_1895IMG_1900IMG_1904IMG_1905

    I jak?
    Mam jeszcze kilka zaległych prac do pokazania. Muszę nadrobić zaległości 🙂

    Pozdrawiam upalnie 🙂