ośmiorniczki dla wcześniaków

Trzynaście wspaniałych

    Minęły już dwa miesiące odkąd biorę udział w akcji „Ośmiorniczki dla wcześniaków”. Robię je w tak zwanym międzyczasie, ale przyznam szczerze, że bardzo wciągają 🙂
    Niedawno zasady akcji nieco uległy zmianie przez polskie dość zawiłe prawo i papierologię. Konieczne było założenie fundacji, a wszyscy robiący muszą być klasycznymi wolontariuszami. Ponadto ośmiorniczki muszą posiadać atest, a żeby ten uzyskać, mogą być robione tylko z bawełny najwyższej jakości. Ów „jakość” posiadają tylko włóczki Luxor, Cotton True Sport, Cottonwood z Fibra Natura, a także Himalaya Denim oraz Safran, Muskat, Loves You 6 z Drops’a i tylko z nich można robić maskotki w ramach akcji. Cóż, trochę to utrudniło prace, gdyż niemożliwe są już na przykład zbiórki włóczek w różnych miejscach. Chciałam taką przeprowadzić w przedszkolu, w którym pracuję, ale ciężko wymagać, żeby osoba chcąca pomóc, zamawiała jeden, czy dwa motki odpowiedniej bawełny przez internet, bo w sklepach stacjonarnych są ciężko dostępne. Musimy wymyślić coś innego 🙂 Tak, czy owak zapotrzebowanie na ośmiorniczki jest i mimo przeciwności chęci wcale nie są mniejsze. Tym bardziej, że szpital w Lesznie, który dotąd nie chciał brać udziału w akcji, powoli się przekonuje 🙂
    Moja kolejna partia trzynastu ośmiorniczek powędrowała w świat, by nieść pomoc i miłość. Tym razem mają wyszyte oczka, ponieważ czas gonił, żeby zdążyć wykorzystać inne bawełniane włóczki, które jeszcze miałam w zasobach, zanim atest zacznie obowiązywać 🙂

IMG_2151IMG_2152IMG_2154IMG_2157

     W zeszły czwartek 1 września odbyło się spotkanie osób szydełkujących i pozytywnie zakręconych z mojego regionu, które przystąpiły do akcji. Spędziłyśmy trzy godziny w przemiłym towarzystwie przy kawie i lodach z szydełkami i drutami w rękach. Miałyśmy okazję się poznać, porozmawiać, a także pochwalić swoimi pracami. Już nie mogę doczekać się kolejnych spotkań 🙂

14100549_330823620599489_7861397034947139921_n14184484_330822167266301_4382764374694820742_n

    Całe stado ośmiornic, które zostały przekazane na spotkanie, w tym moja wspaniała trzynastka.

14117949_330825463932638_4080542567830626068_n.jpg

    … i moje zręczne ręce ;p

14222108_330824227266095_8640232493179125853_n.jpg

    :*

ośmiorniczki dla wcześniaków

Kolejna armia ośmiornic

    Cały czas biorę udział w akcji „Ośmiornice dla wcześniaków”, o której więcej możecie dowiedzieć się u mnie, bądź na facebook’owej grupie o tej samej nazwie. W skrócie przypomnę, że chodzi o wykonywanie szydełkowych ośmiorniczek wg określonego wzoru z włóczki bawełnianej. Są one przeznaczone dla wcześniaków, aby pomagać im już od pierwszych chwil.
    Osobiście w wolnych chwilach pomiędzy innymi projektami, dziergam te małe maskoteczki, które i mnie urzekają 🙂 Oczywiście robię to bezinteresownie, niemniej jednak mam cichą nadzieję, że to dobro, które przekazuję, wróci do mnie w pewnej bardzo ważnej dla mnie postaci.
    Ostatnio powstała kolejna armia siedmiu ośmiorniczek. Poprzednio prezentowane są już w szpitalu Poznań Juraszów, a obecne również niedługo trafią do wcześniaków.

IMG_1963IMG_1964IMG_1965IMG_1967

    Ośmiorniczki powstały z moich zasobów bawełny oraz z motków podarowanych przez Karolinkę z Liloppi.
    Pozdrawiam serdecznie :*

ośmiorniczki dla wcześniaków

Ośmiornice prosto z morza

    W Ustce było bajecznie, pogoda rewelacyjna i ta cudowna atmosfera, która panuje w takich kurortach… żal było wracać, ale cóż poradzić- mus to mus!
    Oczywiście nawet na wyjeździe nie próżnowałam 🙂 Dokończyłam ośmiornice, które otrzymały oczka i uśmiechy. W ten sposób powstała pierwsza siódemka wspaniałych towarzyszy tych trudnych, pierwszych dni, a nawet tygodni. Rzecz jasna nie są to ostatnie maskoteczki, jakie wykonałam w ramach tej akcji. Wszystkie będę systematycznie pokazywać 🙂

IMG_1895IMG_1900IMG_1904IMG_1905

    I jak?
    Mam jeszcze kilka zaległych prac do pokazania. Muszę nadrobić zaległości 🙂

    Pozdrawiam upalnie 🙂

ośmiorniczki dla wcześniaków

Warsztaty „ośmiorniczkowe”

    Ostatnio pisałam Wam o akcji „Ośmiorniczki dla wcześniaków”, w którą się zaangażowałam. Oprócz robienia ośmiorniczek, miałam dzisiaj okazję propagować to przedsięwzięcie w Zespole Szkół im. Stanisława Staszica we Wschowie.
    Wspólnie z Eweliną, Karoliną i Anią, które prężnie działają, opowiedziałyśmy uczniom o idei, możliwościach pomocy. Ku mojemu zdziwieniu większość z nich była zainteresowana i z uwagą wysłuchali naszych wypowiedzi (nawet chłopcy). Dla wszystkich chętnych zorganizujemy warsztaty praktyczne, na których będziemy uczyć, w jaki sposób wykonywać ośmiorniczki. Osoby, które z jakiś względów nie chcą ich robić, będą mogły pomóc w innej formie, a mianowicie zakupując motek bawełny.
    W planach wrześniowych mamy również zorganizowanie kiermaszu w szkole, na którym walutą obowiązującą będą motki bawełny, a także chcemy odwiedzić inne szkoły w okolicy 🙂

IMG_1735IMG_1736IMG_1737IMG_1739IMG_1740

    To był świetnie spędzony czas!!!

szycie

Pleciony wianek

    Na początku chciałam Wam bardzo podziękować za tyle miłych słów i życzeń z okazji zdania egzaminu. Teraz jestem na etapie poszukiwania auta dla siebie ;p
    … ale teraz zmiana tematu. Od dawna miałam w planach uszycie plecionego wianka z bawełny, ale zawsze wyskakiwało mi coś innego. W końcu zostałam poproszona o stworzenie takiej ozdoby i już nie było wymówek ;p Powstał więc taki w odcieniach szarości z małym dodatkiem różu na specjalne zamówienie Danusi 🙂

IMG_1715IMG_1718IMG_1723IMG_1724

    Osobiście bardzo mi się podoba i na pewno w wolnej chwili zrobię sobie podobny 🙂 Mam nadzieję, że Danusia będzie również zadowolona.
    Oprócz tego chciałam Wam napisać o pewnej akcji, w której biorę udział, a mianowicie „Ośmiorniczki dla wcześniaków”. Zadanie polega na szydełkowaniu ośmiorniczek wg określonego schematu z bawełny. Pewnie niektóre z Was już o tej akcji słyszały, ale zawsze warto napisać. Dołączyć może każdy, a co najważniejsze niekoniecznie trzeba umieć szydełkować. Wystarczy kupić choć jeden motek grubszej bawełny i wręczyć go dziergającemu wolontariuszowi 🙂 Więcej informacji podanych jest na specjalnie utworzonej na Facebook’u grupie.

13301542_1564769453824079_7451482486899006720_o

    Tymczasem życzę Wam miłego weekendu, pozdrawiam i do następnego razu 🙂

poduszki ozdobne

Przytul mnie- Walentynka dla dziecka z Domu Dziecka

    Ostatnio zadeklarowałam się, że wezmę udział w akcji „Przytul mnie- Walentynka dla dziecka z Domu Dziecka”, w ramach której każda chętna osoba wybierała dziecko (dzieci), któremu przygotuje walentynkę- poduszkę. Nie było wytycznych dotyczących tego, jak ma wyglądać, dlatego uszyłam taką w kształcie misia. Mam nadzieję, że 7-letki Arek z Domu Dziecka w Bielsku-Białej będzie szczęśliwy.

IMG_0354IMG_0356IMG_0358IMG_0361

   Misiek został zapakowany w kolorowy papier, a dodatkowo załączyłam walentynkową karteczkę z krótkim listem. Całość w poniedziałek powędruje do koordynatorki projektu.

    Dziękuję Wam za tak liczne odwiedziny :*

szycie

Nowy domownik, nowe legowisko- Bond

    Dziś nastał ten dzień, kiedy do naszego domu dołączył nowy domownik- Bond. Piesek po przejściach, który sporo czasu błąkał się samotnie po ulicach. Został najpierw tymczasowo przygarnięty przez pewną panią, która mając swoje duże psy, nie mogła go zatrzymać i przekazała malucha pod opiekę Fundacji Zwierzętom Sos. Kiedy zobaczyłam tą rozczochraną mordkę na Facebook’u, wiedziałam, że nie może być inaczej… muszę dać mu dom. Następnego dnia rozpoczęłam procedurę adopcyjną.
    Uświadomiłam sobie, że skoro nowy domownik przybędzie, to koniecznie musi mieć legowisko, ale po co kupować, skoro można uszyć. Niezwłocznie przystąpiłam do pracy. Powstało spore miejsce do odpoczynku z bawełny i milutkiego polarku.

IMG_0262IMG_0263IMG_0264IMG_0265IMG_0268

    Bond od razu po przyjściu zwiedził całe mieszkanie, po czym jak gdyby nigdy nic położył się w swoim legowisku 🙂

IMG_0270IMG_0272

    Jak to mówią „dom bez psa, to jak ogród bez kwiatów” i rzeczywiście coś w tym jest. Ja bym bardziej to powiedzenie uogólniła, a mianowicie dom bez zwierzaków…, bo taką samą miłością jak psa, można obdarzyć nawet małego chomiczka. W końcu rodzaj, ani wielkość się nie liczą.
    Mam również nadzieję, że Bond „dogada się” z Borysem, który mieszka u moich rodziców (prezentowałam go przy okazji kurtki ), a raczej Borys z Bondem, bo to on jest większym ancymonem jak na razie.
    Chciałam Was również zaprosić na event Licytacje dla Szymka, gdzie można kupić wiele wspaniałych rzeczy, a tym samym pomóc choremu chłopcu z Leszna. Dostępnt jest tam również mój bieżnik, który już kiedyś pokazywałam, ale przypomnę.
Zdjęcie1247 (2).jpg

    Dziękuję Wam za tak liczne odwiedziny i pozdrawiam serdecznie.